Habanita la cologne edp – rozgrzane ciało na słonecznej plaży…

Rzut oka na flakon i już wiem , że pragnę tego co jest w środku ! Habanita od zawsze mnie intrygowała, właściwie nie wiem dlaczego do chwili obecnej poznałam tylko tą jedną pozycję z pośród całej rodziny Habbanit. Chyba czas nadrobić zaległości i poznać całą rodzinę magicznych sióstr .

Zdjęcie z Fragrantica

Pierwsza aplikacja na skórę i zupełne zaskoczenie , bo spodziewałam się cytrusów , a tu owszem cytrusy są ale nie grają pierwszych skrzypiec. Pierwsze akordy są wilgotne i nieco cierpkie, zapewne dzięki połączeniu gałki (delikatna gorycz) i cytrusów ( soczystość ). Jednak gdyby nie ściągawka nut zapachowych z fragrantica, miałabym trudność z rozpoznaniem akordów gałki muszkatołowej, ponieważ jest ona tu ujęta w zupełnie inny sposób – tworzy z cytrusami raczej osobny akord zapachowy , niż występuje solo.

Foto Fragrantica

Zapach już od pierwszych nut intryguje, rozbudza ciekawość, jest tak inny od lansowanych obecnie słodkich i ulepnych kompozycji…

Pierwsze nuty są ciekawe, ale tak naprawdę nie zdradzają ani krzty z tego, co podzieje się dalej. I chyba na tym polega magia tego zapachu , że naprawdę trudno przewidzieć co się będzie teraz działo 😜

W kolejnym etapie do głosu dochodzi drzewo różane. Fiołek jest raczej tłem , aniżeli odrębną nutą – i bardzo dobrze, bo fiołek lubi czasem wpadać w takie babcine akordy, a w habanicie la cologne nic takiego się nie dzieje .Kompozycja nadal utrzymuje swój wilgotny charakter i wyraźnie wyczuwa się że zapach staje się ,,lekko tlustawy ” – co jest cudownym doznaniem , bo mnie się kojarzy z naoliwioną skórą.

Tak więc tę fazę stanowi piękny tlustawy akord drzewa różanego i warto podkreślić, że ta tłustawość jest baaaaardzo pozytywnym aspektem kompozycji !!!

W końcowej fazie zapach osiada na skórze, staje się jeszcze bardziej cielesny jednocześnie nie zatracając swego wilgotno – oleistego charakteru . Gdybym miała opisać zapach za pomocą fotografii , habanita la cologne wyglądała by tak

Rozgrzana blaskiem południowego słońca , naoliwiona skóra, na gorącej plaży w pobliżu wilgotnego morza….tak to cała habanita la cologne…

Ta kompozycja nadaje się zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn ponieważ zdecydowanie nie jest ani damska, ani męska.

Warto podkreślić, że jest to typ zapachu idealny wprost na upały! Ukazuje wtedy swoje niezmiernie piękno i rozwija się w sposób najpiękniejszy z możliwych! Niestety chłodna pogoda nie sprzyja habanicie i lepiej zostawić ją sobie na gorące dni by pozwolić jej błyszczeć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s